Konsola ASUS ROG XBOX Ally X z uruchomioną grą Clair Obscur: Expedition 33

Recenzja ASUS ROG XBOX Ally X. Jest lepiej, ale to nie zasługa sprzętu

9 minut czytania
Komentarze

ASUS ROG XBOX Ally X nie ma chwytliwej nazwy. Ma za to najlepsze osiągi w kategorii „przenośny komputer, który udaje konsolę”. Spędziłem dwa tygodnie z tym sprzętem. Progres jest wyraźnie widoczny na kilku płaszczyznach, ale odnoszę wrażenie, że tym razem, to nie jest zasługa samego urządzenia.

Zalety

  • ciekawa próba przerobienia Windows 11 na gamingowy system operacyjny
  • konsolę wygodniej się trzyma przy dłuższych sesjach
  • najmocniejsza bateria w urządzeniu tego typu

Wady

  • niezmiennie zaporowa cena najmocniejszego modelu
  • minimalne zmiany w specyfikacji względem modelu z 2024 r.
  • brak automatycznych profili energetycznych dla najpopularniejszych gier
  • Windows 11 jeszcze bardziej zagracony przez niepotrzebne aplikacje
  • brak OLED i HDR
  • brak pokrowca w zestawie

Recenzja ASUS ROG XBOX Ally X. Podsumowanie

ASUS ROG XBOX Ally X dalej jest najmocniejszą propozycją tego typu. Niestety, rynek przenośnych konsol zdążył się zmienić. Pojawiło się kilka tańszych i przy tym niewiele gorszych opcji, które deklasują kolaborację firm ASUS i Microsoft. Dlatego też dość udana próba przemiany Windows 11 w system do gier nie wystarczy, by spojrzeć na nowy model aż tak przychylnie, jak ostatnio.

7/10
Ocena

ASUS ROG XBOX Ally X

  • Zestaw 5
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Budowa 7
  • Akumulator 8
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 8

ASUS ROG Xbox Ally X. Co zmieniło się na papierze?

Warto zacząć od jednej sprawy. Sprzętowo w ASUS ROG XBOX Ally X nie zmieniło się aż tak wiele, przynajmniej względem zeszłorocznego ASUS ROG Ally X. Dalej mamy mocną baterię 80 Wh, dalej sprzęt oferuje 1 TB wewnętrznej pamięci i 24 GB RAM. Co ciekawe, jest za to nowy procesor AMD Ryzen AI Z2 Extreme.

Mały spoiler, nie jest to kolejna generacja mobilnych procesorów, na którą liczyłby entuzjasta sprzętu tej kategorii. Już wydany kilka miesięcy wcześniej MSI Claw A8 pokazał, że w trybach wysokiego poboru energii, procesor w benchmarkach gwarantuje wzrosty rzędu 5–7 FPS, w zależności od odtwarzanej gry.

Plusem nowego urządzenia są też dedykowane uchwyty. To sprawiło, że potrafiłem bez większych dolegliwości grać przez ponad 5 godzin w Hades II. Moje dłonie nie szukały już miejsca dla siebie na wgłębieniach w tylnej części urządzenia, tylko komfortowo ułożyły się wokół uchwytu.

Oprócz tego zmienił się lekko układ przycisków. Dalej mamy do dyspozycji klasyczny kontroler w formacie XInput (z dwoma przyciskami z tyłu do dowolnego przypisania). Przy lewej gałce analogowej znajdziecie guzik Xbox do włączania funkcji Game Bar. Obok niego z lewej skrót do Armoury Crate (aplikacja ASUS) i Widok (dawny Select), a po prawej skrót do pulpitu i Menu (dawny Start).

Przejdźmy jednak do kwestii oprogramowania, bo to tutaj dzieje się tym razem najwięcej. I dobrego, i złego. A na koniec jeszcze pełna specyfikacja techniczna urządzenia.

SpecyfikacjaASUS ROG XBOX Ally X
Ekran7″, rozdzielczość Full HD (1920 × 1080), matryca IPS, częstotliwość odświeżania 120 Hz, ochrona Gorilla Glass Victus, jasność 500 nitów
ProcesorAMD Ryzen Z2 AI Extreme (architektura Zen5, 8 rdzeni, 16 wątków, 5 GHz)
Układ graficznyAMD Radeon Graphics (RDNA 3.5)
Pamięć RAM24 GB LPDDR5 (12 GB x 2)
Pamięć wewnętrzna1 TB SSD M.2. NVME
System operacyjnyWindows 11 Home
Złącza3,5 mm jack audio, czytnik kart pamięci microSD, USB-C 3.2, USB 4.0
KomunikacjaWi-Fi 6e, Bluetooth 5.2
Bateria80 Wh, ładowanie 65 W
Wymiary29 × 12,1 × 2,75 cm
Waga715 g

Windows 11 znów irytuje. Tym razem trochę mniej

Windows 11 na ogół nie jest platformą dostosowaną do konsol przenośnych. No to Microsoft postanowił w końcu to odmienić. Widać jednak wyraźnie, że to bardziej próba ukrycia Windows 11, aniżeli całkowita przebudowa systemu z myślą o ASUS ROG XBOX Ally X.

Po starcie systemu ten automatycznie uruchamia aplikację Xbox i przechodzi do środowiska pełnoekranowego. Przez to nie musimy stukać palcem po całym wyświetlaczu, próbując przekopać się przez klasyczny interfejs oprogramowania dopasowanego do myszki i klawiatury.

W podstawowym zakresie to działa. Aplikacja Xbox pozwala na automatyczną instalację pozostałych popularnych środowisk do gier (Steam, Epic Games, GOG.com, EA, Battle.net) i automatycznie umieszcza w bibliotece skróty do szybkiego uruchamiania każdego z nich. 7-calowy ekran dotykowy działa sprawnie, więc nawet jeśli aplikacja nie obsługuje sterowania padem, bez problemu pobierzecie gry, stukając po ekranie.

Inne ustawienia urządzenia znajdziemy w podręcznym menu Armoury Crate. Możecie zmienić tryb pracy baterii, rozdzielczość (720p lub 1080p), czy też częstotliwość odświeżania ekranu. Po raz pierwszy można używać Windows 11 bez dokładnego skupianiu się na klikaniu konkretnych opcji w tradycyjnym interfejsie.

Pochylone zbliżenie ekranu ustawień Windows pokazujące listę aplikacji — wyróżniony wpis Copilot (Microsoft Corporation) z datą 3.10.2025 oraz widoczne pozycje Dolby Access, Dolby Digital Plus decoder i Family.
Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

Niestety, na tym zalety zaktualizowanego oprogramowania się kończą. Oprócz tego, Windows 11 dalej nie jest wyraźnie zoptymalizowany w kierunku gier. Ponownie musiałem usunąć ponad 20 niepotrzebnych aplikacji, w tym m.in. pakiet Microsoft 365, usługę Copilot i kontrowersyjny Recall.

Musiałem za to samodzielnie dorzucić stare biblioteki DirectX, czy też włączyć funkcję DirectPlay, gdybym na przykład chciał pograć w coś wiekowego. Choć implementacja środowiska pełnoekranowego cieszy, pod pancerzem dalej kryje się Windows 11 Home. Niestety nie jest to autorska wersja systemu, stworzona z myślą dla ROG Xbox Ally X. Cóż, krok do przodu, krok do tyłu.

Wydajność. Nic nie powtórzy pierwszego wrażenia

Trudno nieco lepsze oprogramowanie zaliczyć jako punkt dla urządzenia, gdy to bardziej kwestia ogólnodostępnej aktualizacji Windows 11. Ta powinna też pojawić się nie tylko na ASUS ROG Ally X, ale i na dwuletnim ASUS ROG Ally. Niestety, zarówno w kwestii wytrzymałości baterii, jak i ogólnej wydajności odtwarzania gier, nowy sprzęt nie robi już tak dobrego wrażenia. Trochę nie ze swojej winy.

Weźmy na tapet flagowy przykład gry pecetowej, czyli Cyberpunk 2077. Ustawienie wysokiego presetu (bez śledzenia promieni, FSR 3.1) powoduje, że gra dzielnie walczy o 40 FPS. Można cieszyć się rozgrywką i rok temu brzmiałoby to świetnie. Dziś o połowę tańsze Nintendo Switch 2 utrzymuje podobną wydajność, w bardziej zoptymalizowanym wydaniu.

Nowe gry to z kolei trochę loteria. Uwzględniając najmocniejszy tryb poboru energii, nieco mniejsze South of Midnight zachowuje prawie stabilne 60 FPS przy wysokich ustawieniach. Indiana Jones i Wielki Krąg w niskim presecie walczy o 40 FPS, a hitowe Clair Obscur: Expedition 33 dzielnie trzyma się koło 50 FPS, także na niskich ustawieniach. Można próbować obniżać rozdzielczość ekranu do 900p lub nawet 720p, ale to kolejna warstwa kombinatoryki, zabierająca czas na właściwe granie.

Trudno nie powtórzyć tu krytyki z zeszłorocznej recenzji. Sprzęt tego typu musi mieć dedykowane konfiguracje od deweloperów tak jak klasyczna konsola przenośna. W przeciwnym wypadku wychodzi z tego galimatias. Być może się mylę, ale nie każdy entuzjasta sprzętu musi mieć czas, aby gmerać w ustawieniach gier.

Owszem, sytuację ułatwia fakt, że są w internecie jeszcze więksi maniacy, pokazujący najlepsze konfiguracje dla najpopularniejszych gier. Tylko ponownie, to są czynniki zewnętrzne, a nie zalety sprzętu per se. W najnowszej aktualizacji aplikacja Xbox też pokazuje stopień oceny kompatybilności gier z handheldami, ale to dalej nie jest podejście dedykowane ekosystemowi ASUS ROG Ally, a bardziej ogólne rozwiązanie.

Nakładka menu „Centrum sterowania” na ekranie gry pokazująca siatkę opcji (Gamepad, Profil gry, Klawiatura, Rozdzielczość 1080p, Ogranicznik FPS wył., AMD RSR wył., 60 Hz, jasność LED 33% itp.) oraz wskaźniki u góry ekranu (czas 22:27, temp. 73°C, bateria 100%), na tle ciemnej, leśnej sceny z wiszącym szkieletem postaci.
Obniżenie rozdzielczości do 720p znacząco poprawia rezultaty w grach. Ale nie o to chodzi w sprzęcie za prawie 4000 złotych. Fot. Armoury Crate / zrzut ekranu

Podobnie jak w przypadku ASUS ROG Ally X, tu również mamy do dyspozycji akumulator 80 Wh. Chcąc wykorzystać pełnię mocy urządzenia, można nastawić się na pobór 35–40 W przy wymagających grach wysokobudżetowych. Dlatego też nie byłem zaskoczony, gdy w Clair Obscur: Expedition 33 w najwyższym trybie zasilania udało się pograć 2 godziny 2 minuty.

Znacznie lepiej radzą sobie gry niezależne, szczególnie te zoptymalizowane pod Steam Decka. Hades II przebił barierę 5 godzin, ale też nie zużywał w żadnym momencie 20 W. Co więcej, przy pozostałych 25% akumulatora gra zaczęła oszczędzać energię, przechodząc na zużycie do 14 W.

Niesamowita optymalizacja gry! Znów, te punkty zaliczyłbym twórcom Hades II, aniżeli projektantom ASUS ROG XBOX Ally X, bo raporty o podobnej wydajności widać w sieci dla starszych urządzeń. Co ciekawe, pierwszy Hades nie jest już tak dobrze zoptymalizowany i zużywał 25–30 W, wskazując na szybszy pobór energii.

Podsumowanie. Tu potrzebne były fajerwerki, a są tylko zimne ognie

Mimo że jest to już trzecia edycja tej konsoli, kooperatywa firm ASUS i Microsoft dalej nie potrafi zaadresować kluczowego problemu tego urządzenia. Wysoka cena i brak bezpośredniej współpracy z twórcami gier, by z mocy XBOX ROG Ally X wydobyć jak najwięcej.

Poziomo ustawione przenośne urządzenie do gier z dużym ekranem wyświetlającym stronę gry „Clair Obscur: Expedition 33”, kolorowo podświetlonymi gałkami analogowymi (lewa zielono-niebieska, prawa fioletowo-różowa) i różowym neonowym światłem odbijającym się na drewnianym blacie.
Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

Szczególnie jest to ważne w roku, gdzie konkurencją nie jest już tylko Steam Deck. ASUS XBOX ROG Ally X walczy teraz z tańszym Lenovo Legion GO S na Steam OS (2599 złotych) oraz Nintendo Switch 2 (2199 złotych), które też dostaje wymagające tytuły na miarę Cyberpunk 2077, Star Wars Outlaws, czy za chwilę Assassin’s Creed: Shadows. Boli też brak pokrowca w zestawie. Jednak 3799 złotych to duża kwota i byłby to miły dodatek dla osoby kupującej takie urządzenie.

Moc samego sprzętu, która jest najwyższa w swojej klasie, nie jest tutaj żadną kwestią sporną. Gdy już się uda pograć, ASUS XBOX ROG Ally X potrafi pokazać pazur. Tylko to już wiedzieliśmy rok temu, przy okazji poprzedniej rewizji sprzętu.

Źródło: oprac. własne, Zdjęcie otwierające: Szymon Baliński / Android.com.pl

Produkt na okres testów został udostępniony przez firmę ASUS. Dostawca nie miał wpływu na treść materiału – prezentowana opinia jest niezależnym i subiektywnym poglądem autora tekstu. Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.