Osoba trzymająca przenośną konsolę ASUS ROG Ally X do gier z wyświetlaną grą wideo osadzoną w wirtualnym świecie przyrody.

Recenzja ASUS ROG Ally X. Konsola odkupiła grzechy oryginału

11 minut czytania
Komentarze

Mamy znów ten czas w roku, kiedy mogę spędzić urocze dwa tygodnie z gamingowym pecetem w skórce przenośnej konsoli do gier. ASUS ROG Ally X jest wyraźnym krokiem naprzód względem testowanego przeze mnie zeszłorocznego modelu. Nie tylko przez czarny kolor, ale i mocniejszą baterię. Jest to na tyle istotna rewizja, że głupotą staje się kupno zeszłorocznej edycji. A to już osiągnięcie samo w sobie.

Zalety

  • DWUKROTNIE poprawiony czas pracy baterii względem modelu z 2023 r.
  • konstrukcja jest wyraźnie odchudzona, przez co i wygodniejsza przy dłuższych sesjach
  • niezmiennie imponująca wydajność w najbardziej wymagających grach
  • absolutna wolność, jaką zapewnia Windows 11 (nowe gry, klasyki, emulacja)
  • nakładka Armoury Crate nie sprawiała już tylu problemów, co rok wcześniej

Wady

  • ponownie, zaporowa cena najmocniejszego modelu
  • brak pokrowca (minimum) lub stacji dokującej w zestawie
  • znów zabrakło automatycznych profili energetycznych / wydajnościowych dla najpopularniejszych gier

Recenzja ASUS ROG Ally X. Podsumowanie

ASUS ROG Ally X to rewizja idealna. Zamiast skupić się na surowej mocy, wzmocniono najsłabsze punkty jednostki z 2023 r. Dostaliśmy mocniejszą baterię, a samą konstrukcję wyraźnie odchudzono, przez co jest wygodniejsza w dłuższym graniu. Do absolutnej dojrzałości sprzętu jeszcze nieco brakuje, ale jesteśmy na bardzo dobrej drodze.

8/10
Ocena

ASUS ROG Ally X

  • Zestaw 5
  • Specyfikacja techniczna 10
  • Budowa 8
  • Akumulator 8
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 10

ASUS ROG Ally X, a rynek przenośnych konsol w 2024 r.

Dwa przenośne urządzenia do gier na drewnianym stole, jedno z logo "ROG" na górze, drugie z białymi kontrolerami po bokach. ASUS ROG Ally X oraz PlayStation Portal
ASUS ROG Ally X oraz PlayStation Portal. Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

Rynek konsol przenośnych podzielił się w ostatnim roku na wyraźne dwa segmenty. Po jednej stronie mamy Steam Deck OLED, ASUS ROG Ally X czy też Lenovo Legion GO. Potężne konfiguracje zamknięte w małej obudowie, które lokalnie radzą sobie z największymi premierami ostatnich miesięcy. Na niskich ustawieniach i z wieloma kompromisami, ale sobie radzą!

Z drugiej strony mamy wszelkie urządzenia do streamingu. Logitech G Cloud obsługuje nasze biblioteki w chmurze, a PlayStation Portal wymaga do działania domowego PlayStation 5, najlepiej podłączonego do sieci przez kabel Ethernet.

O ile zeszłoroczna propozycja w postaci ASUS ROG Ally imponowała surową mocą, tak jej żałosne czasy pracy na jednym naładowaniu (rzadko przekraczające godzinę) powodowały, że trudno było mi polecić sprzęt osobom grającym poza domem. ASUS ROG Ally X zupełnie to jednak zmienia, prawidłowo diagnozując problemy oryginału.

Specyfikacja techniczna ASUS ROG Ally X

Nie bez powodu też w nazwie urządzenia zabrakło „dwójki”. ASUS ROG Ally X można uznać za poprawione wydanie oryginału. Dostaliśmy więcej pamięci (tej użytkowej i operacyjnej), ale najważniejsza jest dwukrotnie zwiększona pojemność baterii.

Optyka na zakup ASUS ROG Ally X zmienia się całkowicie, gdy sprzęt radzi sobie z takim Starfield na niskich ustawieniach i Full HD przez prawie dwie pełne godziny. Z ciekawostek warto też wspomnieć, że z konstrukcji wyleciało gniazdo na podłączenie zewnętrznej karty graficznej. I bardzo dobrze, bo to nie dość, że zbędna, to i droga fanaberia.

SpecyfikacjaASUS ROG AllyASUS ROG Ally X
Ekran7″, rozdzielczość Full HD (1920 × 1080), matryca IPS, częstotliwość odświeżania 120 Hz, ochrona Gorilla Glass Victus, jasność 500 nitów7″, rozdzielczość Full HD (1920 × 1080), matryca IPS, częstotliwość odświeżania 120 Hz, ochrona Gorilla Glass Victus, jasność 500 nitów
ProcesorAMD Ryzen Z1 Extreme (architektura Zen4, 8 rdzeni, 16 wątków, 5,10 GHz, 24 MB cache)AMD Ryzen Z1 Extreme (architektura Zen4, 8 rdzeni, 16 wątków, 5,10 GHz, 24 MB cache)
Układ graficznyAMD Radeon Graphics (RDNA 3, moc ok. 8,6 teraflopów)AMD Radeon Graphics (RDNA 3, moc ok. 8,6 teraflopów)
Pamięć RAM16 GB LPDDR524 GB LPDDR5 (12 GB x 2)
Pamięć wewnętrzna512 GB SSD M.2. NVME1 TB SSD M.2. NVME
System operacyjnyWindows 11 HomeWindows 11 Home
Złącza3,5 mm jack audio, czytnik kart pamięci microSD, złącze ładowania USB-C połączone z interfejsem ROG XG (zewnętrzna karta graficzna)3,5 mm jack audio, czytnik kart pamięci microSD, USB-C 3.2, USB 4.0
KomunikacjaWi-Fi 6e, Bluetooth 5.2Wi-Fi 6e, Bluetooth 5.2
Bateria40 Wh80 Wh
Wymiary28 × 11,1 × 2,12 cm28 × 11.1 × 2,47 cm
Waga608 g678 g
Porównanie specyfikacji ASUS ROG Ally (2023) oraz ASUS ROG Ally X (2024).

ASUS ROG Ally X – ogólne wrażenia z użytkowania

ASUS ROG Ally X
Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

Muszę też przyznać, że trzymając ASUS ROG Ally X w dłoni po raz pierwszy, dałbym sobie rękę odciąć, że jest lżejszy od modelu z 2023 r. No i bym teraz ręki nie miał, aczkolwiek to wrażenie nie wzięło się znikąd, bo sama skorupa urządzenia jest teraz po prostu lżejsza. Jakby nie patrzeć, różnica to zaledwie 70 gramów.

W kontekście samego grania warto napisać, że system korzysta z klasycznego, Xboxowego układu przycisków. To ma oczywiście ogrom zalet, ponieważ większość gier na PC wydanych od 2007, 2008 r. rozpozna wbudowany kontroler, a i starsze tytuły można tu zmusić do współpracy, o ile nie są np. Cywilizacją III – grą niedostosowaną do kontrolerów w żaden sposób.

Trzy samochody w grze wyścigowej, widok z tyłu, nocna sceneria miejska, światła neonowe, na ekranie wskaźniki czasu, pozycji i prędkości.
Instalacja starszych bibliotek DirectX, łatka dodająca wsparcie dla kontrolerów Xbox i proszę, klasyk z 2003 r. śmiga w stałych 120 FPS. Fot. Need for Speed: Underground / zrzut ekranu

Co do samej wygody, dopiero po półtorej godziny zabawy zaczynałem odczuwać zmęczenie, głównie przez specyficzne wgłębienia z tyłu konstrukcji. Moje nadgarstki nie potrafiły znaleźć przy nich pozycji, która po tym czasie przedłużałaby komfortowo zabawę. Nie powiem, przy testach wytrzymałościowych trwających prawie dwie godziny zdarzało się nerwowo zerkać na pasek baterii. Aczkolwiek, jestem też wielkim fanem silniczków wibracyjnych rozstawionych po bokach urządzenia. Haptyka to oczywiście nie jest, ale mamy solidny poziom w obsługujących je tytułach.

Zasilacz ASUS ROG z kablem w czarnym pudełku.
Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

Tu również przejdę do najważniejszej wady samego zestawu. Znajdziemy w nim jedynie samą konsolę oraz kostkę zasilającą większych rozmiarów. Minimalnie wymagałbym tu przynajmniej najprostszego pokrowca. To ma być przenośna konsola, nie chciałbym na wyjazdach targać oryginalnego pudełka. A tu jednak muszę, mimo że za ten konkretny model, producent żąda aż 3899 złotych. Idealnie byłoby zawrzeć nie tylko pokrowiec, ale też stację dokującą. O ile to pierwsze z pewnością pojawi się jako oficjalne akcesorium, tak w przypadku stacji dokującej na pewno pałeczkę przejmą zewnętrzni producenci.

W kontekście oprogramowania warto napisać, że tu zmieniło się najmniej względem modelu z 2023 r. Dalej mamy do dyspozycji system Windows 11 i dalej nie jest on ekstremalnie zmodyfikowany do działania na ASUS ROG Ally X. Owszem, mamy do dyspozycji ulepszoną nakładkę Armoury Crate, ale znów musiałem wywalać takie aplikacje jak pakiet Microsoft Office, Łącze do telefonu czy też Mapy. Cieszy jednak przywiązanie do bezpieczeństwa i możliwość logowania się za pomocą odcisku palca, lecz to także rozwiązanie z oryginalnego modelu.

Urządzenie do gier przenośnych z menu wyboru języka na ekranie.
Pierwsze uruchomienie sprzętu przywita nas ekranem konfiguracji systemu Windows 11 Home. Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

Personalnie nie uważam tego za problem, ale jeśli ASUS chciałby sprzedawać te konsole masom, użytkownik końcowy musi robić jak najmniej, by zoptymalizować system do gamingowych potrzeb. A tu m.in. musiałem ręcznie zainstalować GOG Galaxy czy też Epic Games Store.

Umowy marketingowe z Xboxem to jedno, ale nie zaszkodziłoby po cichu wrzucić wszystkich sklepów z grami do systemu wcześniej, zostawiając grającemu wyłącznie konieczność ich aktualizacji.

Armoury Crate dalej nie jest moją ulubioną nakładką, aczkolwiek działa ona zdecydowanie sprawniej niż w 2023 r. Przede wszystkim, tworzenie skrótów do gier i aplikacji spoza znanych sklepów jest prostsze, a wywoływane dedykowanym przyciskiem szybkie menu zawiera najważniejsze funkcje.

Szczególnie przy starszych grach czasem trudno wywołać klawiaturę ekranową, więc wymuszenie jej przez osobny przycisk w nakładce bardzo usprawnia ten proces. Co się zmieniło, to także gradacja trybów energetycznych urządzenia, ale o tym za chwilę.

ASUS ROG Ally X – testy wytrzymałościowe

Osoba trzymająca przenośną konsolę ASUS ROG Ally X do gier z wyświetloną postacią z gry w kostiumie astronauty.
Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

Tak naprawdę sam fakt, że ASUS ROG Ally X jest w stanie wytrzymać ok. 2 godziny przy najwyższym poborze mocy, mocno zmienia zasady gry. Kolejne niecałe dwie godziny zajmuje też ponowne naładowanie sprzętu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kontynuować rozgrywkę „pod prądem”. Tu warto dodać, że tryb Wydajność docelowo ma teraz pobierać 17 W (wcześniej 15 W), a tryb Cichy 13 W (wcześniej 10 W). My jednak skupimy się tu na trybie Turbo. Skoro już wydajemy 3899 złotych na sprzęt, chcemy dać do gazu!

Rok temu jednak nie było nawet sensu rozsiadać się z konsolą, bo ta nie dojeżdżała nawet do godziny przy Marvel’s Spider-Man Remastered (56 minut), a przy lżejszym Hades nie było wiele lepiej. (1 godzina 11 minut w 60 Hz). Choć w tym roku czasy były oczywiście lepsze (sam Hades wytrzymał 2 godziny 43 minuty!), warto też zaznaczyć, że Spider-Man uzyskał w październiku 2023 r. wsparcie dla FSR 3.1 i Frame, co podbiło jego możliwości wydajnościowe także na ASUS ROG Ally X.

Więcej gier z wbudowanym skalowaniem rozdzielczości AI również oznacza, że łatwiej utrzymać stabilne 60 FPS kosztem obniżenia detali. Aczkolwiek, taka Forza Motorsport stawiała opór i pokazywała, że bez obniżenia rozdzielczości do 720p się nie obejdzie, nieważne, jakiego trybu FSR bym użył.

Ten aspekt kombinatoryki jest najcięższy. W idealnym świecie chciałbym w ASUS ROG Ally X mieć narzędzie, które automatycznie konfiguruje grę pod profil, który mnie interesuje (60 FPS lub 30 FPS, albo z dodatkowym podziałem na rozdzielczość). Tak jednak nie jest, więc przy pierwszym uruchomieniu każdej pozycji, należy się metodą prób i błędów wypracować interesujące nas ustawienia.

Kończąc tę porcję narzekań i błahostek, spójrzcie na tabelkę czasów rozładowania baterii (100–0%) z testowanymi konfiguracjami gier. Zobaczycie, że gry niezależne są łaskawsze dla baterii. Aczkolwiek, prawie dwie godziny dla pozycji AAA to już solidny rezultat.

Tytuł gryUstawieniaCzas (Turbo, 25 W, 60 Hz)
Forza Horizon 5Wysokie, Full HD1:51:57
Hadesdomyślne, Full HD2:41:09
Marvel’s Spider-Man RemasteredWysokie, Full HD, Frame Generation, FSR 3.11:56:50
StarfieldNiskie, Full HD, Frame Generation, FSR 3.11:58:27

Podsumowanie recenzji ASUS ROG Ally X. Bateria sztos, ale to sprzęt dalej dla hardkorów

Bliska fotografia drążka analogowego i przycisków na konsoli do gier. To ASUS ROG Ally X
Fot. Szymon Baliński / Android.com.pl

ASUS poszedł w bardzo dobrym kierunku, decydując się na powiększoną baterię i nieco więcej pamięci. W obecnej chwili to konstrukcja znacznie dojrzalsza niż oryginał, ale kulą u nogi niezmiennie pozostaje sam Windows 11. Choć obsługa systemu z pomocą ekranu dotykowego nie jest wybitnie trudna, każda próba skorzystania z pełni możliwości sprzętu (czyli opuszczenie bezpiecznego środowiska Armoury Crate oraz Steam) będzie rodzić frustrację nawet u tych, którzy zjedli zęby na „grzebaniu” w systemach firmy Microsoft.

Co chciałbym zobaczyć przy okazji ASUS ROG Ally 2? Z pewnością więcej mocy przy utrzymaniu tej samej wydajności na jednym ładowaniu. Oprócz tego porządną modyfikację Windows 11 dedykowaną wyłącznie temu sprzętowi. To musi być system nakierowany wyłącznie na gaming, bo nic innego na nim i tak nie będziecie robić.

Piszę tak, bo ROG Ally X pokazał, że ASUS może zrobić jeszcze lepszego handhelda dla hardkorowych użytkowników. Pytanie brzmi, czy firmie zależy na dalszym rozwoju tego pomysłu i walce o bardziej casualową publikę.

Zdjęcie otwierające: Szymon Baliński / Android.com.pl

Produkt na okres testów został udostępniony przez ASUS. Dostawca nie miał wpływu na treść materiału — prezentowana opinia jest niezależnym i subiektywnym poglądem autora tekstu. Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.